niedziela, 23 września 2012

chrzest part 1

I w końcu nadszedł ten upragniony dzień, ochrzciliśmy naszego synka, dzisiaj 23tego września. Naszego malca oczywiście ubraliśmy w śliczny frak, który wyszukałam na allegro;)
Kochany Oliwierek teraz śpi wymęczony przez cały dzień, w końcu to jego dzień, wycałowany, wypieszczony prawie przez wszystkiech od razu padł .Kilka fotek z całego dnia:
















17 komentarzy:

  1. Piękny mały kawaler :)))Pięknie wyglądaliście :)))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Mały dżentelmen nam rośnie! Przesłodko się prezentuje :)
    A Ty Kochana jak zawsze i d e a l n i e :)
    Cudna sukienka!
    pozdr.
    shoppanna

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki on już duży :) nie pamiętam jaka jest między moją córcią a Twoim Słodziakiem różnica, wydaje mi sie że miesiąc z kawałkiem, a widać róźnicę, ja mam jeszce taką kruszynę :)
    Wyglądaliście oboje cudnie, frak genialny ( mój syn występował w podobnym na swoich chrzcinach )

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne fotki! Mały CUDNY, faktycznie rośnie błyskawicznie ;)) A Ty w tym zestawieniu powalasz na kolana.... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. OCH!Jaki malutki przystojniaczek!:)
    I mamusia,jak ładnie wyglądała:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oli, wszystkiego najlepszego z okazji Chrztu :D

    wyglądaliście wszyscy rewelacyjnie, Twoja fryzurka boska, kolorki świetne, i mąż też kolorystycznie do Ciebie dopasowany :) Oliwier przesłodko w muszce wygląda:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny chłopczyk! Niech rośnie i podbija świat mody, jak mama! : )

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale przystojniak :) wyglądaliście ślicznie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej jaki on CUDAŚNY! Mały Przystojniak! :))
    A Ty prezentujesz się bardzo zgrabnie i kobieco. Świetna marynarka i sukienka. :)

    :*

    OdpowiedzUsuń
  11. No proszę, co za mały Elegancik!!! :) Pięknie wyglądaliście! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczna sukienka i cudny bobas :D

    OdpowiedzUsuń
  13. jestem w nim zakochana- w Oliwierze oczywiście:) ja nadal kurcze widze podobnieństwo do Ciebie, choć jeśli tam przy stole siedzi koło Ciebie Twój mąż, to faktycznie młody ma trochę z niego- w sensie- tak samo unosi brwi i strzela podobne miny:P
    pozdrawiam- mary:))

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję bardzo za komentarz! Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu zachęcam do obserwacji;) :*